Jestem blogerem. Rekomenduję, bo lubię.

7ec693850001dceb503509ae

Gdy bloger ogłasza ciekawą akcję, czy opisuje produkt, od razu rodzi się pytanie: „kto mu za to zapłacił?”, „która firma to wspiera?”, „która agencja organizuje?”

Blogosfera tak „zżyła” się z agencjami, że jeśli bloger zrobi coś ciekawego, kreatywnego, czy opowie co lubi, tworzą się podejrzenia, że jest to sponsorowana, opłacona kampania.

Szczególnie jest to zauważalne na blogach popularnych, zasięgowych, które często otrzymują propozycje współpracy.

Nie każda rekomendacja to opłacona reklama

Blogerka idzie po bułki do piekarni. Smakują jej, spontanicznie robi zdjęcie, wrzuca na bloga. AKCJA?

Blogerka kupuje w sklepie buty. Jest zadowolona z obsługi i zakupionego towaru, chce się tym podzielić, tak po prostu. AKCJA?

Bloger jedzie na wakacje. Opisuje, że jest cudnie, gdy pije zimne piwo cytrynowe X na gorącej plaży. AKCJA? Organizuję integracyjne spotkania blogerów, z własnej inicjatywy. AKCJA?

Noszę koszulkę X, bo lubię. AKCJA?

Bloger wysyła w świat telefon, by przechodząc z rąk do rąk, okrążył kulę ziemską. Bo taki ma pomysł. OPŁACONA AKCJA?

Takie podejrzenia zaczynają mnie przerażać. Choć bywa, że sama się na takich podejrzeniach łapię.

Powód? Duża liczba akcji na blogach i potrzeba poszukiwania w nich wiarygodności.

Rekomenduję, bo lubię

W sobotę rozmawiałam ze znaną blogerką, coraz bardziej rozchwytywaną przez reklamodawców.

Mówię: „Słuchaj, widziałam na blogu, że współpracujesz z firmą X. Rzeczywiście takie dobre mają te buty?”.

Ona: „Nie współpracuję z nimi. Po prostu kupiłam, byłam zadowolona i to opisałam. Wiesz, ja naprawdę czasami piszę o firmach, które po prostu lubię. Sama z siebie”.

Wczoraj blogerzy Podróżniccy (Ania i Kuba Górniccy) ogłosili akcję Phone Around The World.

Wysyłają swój stary telefon w świat, by przechodząc z rąk do rąk kolejnych blogerów, okrążył kulę ziemską, powracając do nich.

W ciągu kilku godzin zgłosiło się kilkudziesięciu blogerów z różnych krajów (!), chętnych do przyłączenia się do akcji i przejęcia choć na chwilę telefonu. Wpis o akcji rekomenduje (!) i komentuje coraz więcej osób. Szał.

Phone Around The World / Podróżniccy.com

Niefortunnie Podróżniccy chwilę przed wpisem inaugurującym kampanię, ogłosili podjęcie współpracy z Samsungiem, współpracy niezależnej od „Phone Around The World”.

Komentarze: „To samsung”, „To play”, „to agencja x”, „nie! na pewno agencja y” pojawiały się w kontekście kampanii wiele razy.

Fakt jest taki, że akcja nie jest związana z żadną firmą, nie jest sponsorowana przez żadną markę. Prywatna inicjatywa Ani i Kuby.

Blogerzy są w stanie wymyślić coś ciekawego sami, nawet gdy nie widzą dodatkowych zer na koncie, naprawdę. Choć życzę, by konto Podróżnickich urosło dzięki podobnym akcjom i by mieli dużo pieniędzy na realizację kolejnych projektów.

Gdyby ktoś się uparł, to by pomyślał, że i mi Górniccy zapłacili za ten wpis. Bo niby czemu miałabym sama z siebie pisać o czymś, czemu kibicuję? I na dodatek wklejać link, zdjęcie. Za darmo?

Rekomendacja z reklamodawcą

Jeśli już raz zaczniesz przygodę z reklamodawcą wiedz, że każda Twoja spontaniczna rekomendacja może zostać uznana za opłaconą. Może. Nie musi.

  • Po prostu dbaj o jakość swoich rekomendacji. 
  • Pisz szczerze.
  • Wybieraj sponsorów świadomie.
  • Nie bój się odrzucić dobrze płatnej propozycji, jeśli jest sprzeczna z Twoimi upodobaniami, stylem życia.
  • Czytelnicy muszą wiedzieć, że jeżeli podjąłeś współpracę z firmą to jest to produkt, usługa, którą sam byś z czystym sumieniem zarekomendował.

Jeśli podejmujesz współpracę z firmą, zaznacz to w notce. Wtedy nie będzie problemu, by odróżnić wpis „tradycyjny” od wpisu „kampanijnego”, choć treść obu powinna być na tym samym poziomie wiarygodności.

I nie żyj w świecie podejrzeń.

Są ludzie, którzy lubią, czy robią coś sami z siebie. Po prostu.

 

This post is available in: English
  • http://ksiazki-recenzja.blogspot.com/ Darek

    Ach te bolączki popularnych blogerów ;)

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      Bolączki też czytelników, którzy podejrzewają, że niemal wszystko co na popularnych blogach to opłacone.

  • http://www.blogger.com/profile/16812294832763736374 BLACKDRESSES

    No tak, ale z drugiej strony trudno się dziwić, skoro niektórych blogerów za nic w świecie nie przekonasz to napisania, że jakiś wpis jest sponsorowany.

  • http://www.blogger.com/profile/12767047670191484972 sephirath

    Sam kiedyś dostałem trochę po głowie, bo napisałem wpis o skuteczności jednej marki odzieżowej i przez myśl mi nie przyszło, że ktoś to odbierze jako opłaconą reklamę. Trochę dementowania mnie wówczas czekało.

  • http://www.blogger.com/profile/03651218718066061751 Tomek Lach

    A nie jest tak, że takie AKCJE dzieją się głównie na blogach i w serwisach odwiedzanych tłumnie przez innych blogerów i ludzi „z branży”? :) Przeciętny Kowalski raczej nie poświęca dużo czasu na hejtowanie bo i tak 10 razy więcej reklam widzi w TV, którą ogląda przez większość czasu i narzeka raczej na nowy apartament Kingi Rusin.

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      Wiesz, to nawet nie chodzi o hejtowanie, ale takie niezdrowe podejrzenia: „na pewno napisał o tej marce, bo wziął za to kasę”. bez sensu to jest. Fakt, dzieje się to najczęściej na tych tłumniej odwiedzanych blogach. Po prostu zawiść.

  • http://www.blogger.com/profile/15758356292234257084 Siouxie

    Ilonka, kocham Cię za ten tekst… A Ani i Kubie kibicuję z cale serca. Mówi się, że prawdziwy bloger nie podejmuje współprac, jest niezależny i bezstronny. Czy w takim razie pozostali – ci, którzy zdecydowali się na płatne/barterowe współprace powinni być piętnowani? Często są… a kto ich hejtuje – zazdrośnicy!!!

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      :*
      Niezależność blogera nie polega na niepodejmowaniu współpracy z żadną firmą, ale możliwości wyboru tego, z kim chce się współpracować, możliwości odrzucania propozycji i prowadzenia bloga zgodnie ze swoimi przekonaniami i upodobaniami, a nie pisania pod dyktando. Jeśli bloger podejmuje barter, czy płatną współpracę, a fajnie to komponuje się z dotychczasową narracją bloga i dodatkowo czytelnicy mają z tego korzyść – to co w tym złego?:) Życzliwi czytelnicy zrozumieją.

      A zazdrośników naokoło pełno, fakt Aga. Przykre, że wciąż tak trudno cieszyć się z kimś z jego sukcesów.

    • http://www.blogger.com/profile/06092315159747528687 Amicus

      Zgadzam się ze zdaniem Ilony i ze słowami Htsz, że: „Nieszczerość i łapczywość wielu świeżych blogerów (lub takich z niewielkim stażem) powoduje, że czytelnicy zaczynają być podejrzliwi, także wobec reszty. Dobry bloger, który szanuje siebie, fanów i nie nadwyręża swojego wizerunku zawsze się obroni ;) reszta zginie marnie i bardzo dobrze.”

  • http://www.blogger.com/profile/02294557651805612092 Htsz

    Nieszczerość i łapczywość wielu świeżych blogerów (lub takich z niewielkim stażem) powoduje, że czytelnicy zaczynają być podejrzliwi, także wobec reszty. Dobry bloger, który szanuje siebie, fanów i nie nadwyręża swojego wizerunku zawsze się obroni ;) reszta zginie marnie i bardzo dobrze.

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      Amen:)

    • http://www.blogger.com/profile/06843842849423729745 Red Lipstick

      Dokładnie!

  • http://www.blogger.com/profile/17705834004502391832 GoodForYouDP

    Mam to samo- często jak coś opisuję, co kupiłam osobiście(poświęcając na to czas)- jest uznawane za reklamę. Niezależnie czy to kosmetyk(tematyka mojego bloga) czy wafle ryżowe, albo sok z kapusty. To jest przerażające, bo owszem współpracuję z wieloma firmami, ale to nie znaczy, że koniecznie je reklamuję.
    W każdej korespondencji z firmą kosmetyczną czy inną zastrzegam sobie prawo do krytyki. Straciłam wiele kontaktów z firmami, bo myśleli, że skoro dostałam coś do testów(za darmo) to będę to chwalić pod niebiosa. Sęk w tym, że to wcale tak nie wygląda, ale osobom, które nie prowadzą bloga i nie mają tego typu kontaktów wydaje się inaczej. Myślę, że trzeba edukować swoich czytelników i wyczulać ich na takiego typu zachowania.

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      W jaki sposób edukować? Myślisz, że samo wyraźne zaznaczenie wystarczy, że to nie jest wpis w ramach danej kampanii, akcji?

    • http://www.blogger.com/profile/06092315159747528687 Amicus

      Zastanawiam się, na ile firmy naciskają na blogerów, by nie informowały czytelników, że dany wpis jest sponsorowany? Czy często, to jest praktykowane?

      Zatem, czy informowanie czytelnika, że recenzja produktu X, to moja własna opinia, a we wpisie, gdzie jest informacja o wpisie sponosrowany, to już opłacona reklama? Trudno jest więc odróżnić reklamę produktu, a własna opinią o danym produkcie.

      Choć nie ukrywam, że nie które recenzje, to recenzje nie opłacane przez firmy.

      Zastanawiam się, czy zdarza się, czy dana firma przychodzi do danego opiniotwórczego blogera, i w zamian za jakąś opłatą przekonuje jego, by opisał negatywną recenzję o produkcie firmy konkurującej na rynku?

  • http://dzieciowo.pl/ kruszyzna

    No tak, ja co rusz słyszę,że kabzę mi napełnia pewna firma kosmetyczna. Czasami aż nie wiadomo, czy zabierać się za recenzję, bo ktoś to odbierze jako kryptoreklamę.

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      Może wystarczy po prostu jasno zaznaczyć we wpisie, że piszesz o tym produkcie sama z siebie, nie w ramach współpracy?

  • http://www.blogger.com/profile/16626282854452484708 Hafija

    „Nie bój się odrzucić dobrze płatnej propozycji, jeśli jest sprzeczna z Twoimi upodobaniami, stylem życia.” O właśnie – to mi się podoba :D

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      I to napisałam ja, która prowadzi akcje z blogerami:) Wiarygodność przekazu jest jednak najważniejsza.

  • http://www.blogger.com/profile/17898449145383511736 takatycia

    Ha, bo prawda jest taka, że jeśli dany bloger jest w środowisku opiniotwórczy (a do tego chyba powinno się dążyć- pomijając tych co piszą do szuflady)to zawsze w głowie czytelnika może zrodzić się pytanie, która Firma zapłaciła za taki,a nie inny osąd.
    Inna sprawa, gdy od początku przyzwyczajamy swoich czytelników do faktu, że wrzucamy na bloga info mające na celu ukazanie czegoś co najzwyczajniej w świecie nam się podoba :)

  • http://www.blogger.com/profile/06092315159747528687 Amicus

    Tak na marginesie. Nie czytuję recenzji produktów, książek, na blogach, na stronach www, gazetach itd. Nie sugeruję się nimi przy wyborze produktu. Uważam to za stratę czasu. Tak więc, nie wnikałem w szczegóły, aż do tego wpisu na tym blogu, czy dany wpis jest opłacony przez daną firmę, czy to własna opinia blogera.

  • http://www.blogger.com/profile/00998964866526206819 Urwiskowo

    Ja zawsze zaznaczam czy jest to recenzja na prośbę kogoś czy też jest to moja własna rekomendacja.
    Czy czytelnicy w to wierzą? Chyba tak?
    Nigdy nie podjęłabym się jeśli akcja byłaby niezgodna z moimi ideami.

    Pozdrawiam

  • http://famoody.com/ Famoody

    Wychodzę z takiego założenia: skoro czytam bloga to znaczy, że treść
    mnie interesuje, poprzez moje odwiedziny, komentarz lub udostępnienie
    zwiększam jego poczytność, jeśli wciąż chcę czytać mojego ulubionego
    blogera to chyba trzeba mu pomóc, bo inaczej w końcu zniknie.
    Płatne treści są mu potrzebne a nie mi i rozumiem, że to musi być.

    Na swoim blogu spotkałam się raptem kilka razy z jakimś takim jadem.
    To co mnie zadziwia to reklamodawcy, którzy sami narzucają warunek: ma
    być naturalnie, czytelnik ma nie wiedzieć, że ubrania to prezenty lub
    też dodatek do tego co zapłacono. Ostatnio np. firma zagraniczna
    wchodząca do Polski kazała mi zmieniać tekst, bo oni tak nie chcą, że
    niby ja sama kupiłam sobie ciuchy za tak dużą kwotę. Chore, moi
    czytelnicy to nie kretyni, jak napiszę pochwalny tekst dla jakiejś
    firmy to później zwiększają mi się zapytania z googla typu „kasa” :)
    Napiszę, że podarowano mi bon, to znowu reklamodawca się wścieka,
    komedia.

  • http://www.blogger.com/profile/08225717511909461395 vanessa mercado

    Great post! I’m your new Follower.. I hope you visit my blog sometimes. Thanks! :) Kisses from VV!!

  • http://www.blogger.com/profile/15358029938542898926 aga-aa

    hmmm a wiesz, że ja też myślałam że akcja telefonowa Podróżnicckich jest przy udziale Samsunga! No faktycznie, niefortunnie ogłosili podjęcie współpracy, ale nawet jeśli akcję sponsorował by im Samsung, to co z tego??? Jest fajna tak? I to się liczy! Cholera, nie wszystko da się zrobić własnymi siłami, niektóre rzeczy kosztują i bez sponsorów się nie da! To tak apropo naszej wczorajszej rozmowy

  • http://www.blogger.com/profile/07269278292967834463 Lilesly Inspirations

    Ze swojego dość krótkiego doświadczenia wiem, że prędzej czy później PR i firmy zainteresują się osobami które mają coś ciekawego do powiedzenia, dobrze piszą bądź w ciekawy sposób promują różne produkty. Ja zakładając bloga nie myślałam o jakichkolwiek współpracach, nie sądziłam, że blogiem i współpracami można zaprzedać swoją duszę – leżałam w szpitalu 2 miesiące i to była moja odskocznia – pisane. Nie będę oszukiwała samej siebie i nawiązywała współprace z firmami które kompletnie mnie nie interesują. Jednak relacje barterowe także kształcą i wymagają od nas tego abyśmy dobrze przemyślały wszystkie za i przeciw. Dostałam kiedyś propozycję od jednego sklepu który oferował mi 67 zł za napisanie jakiejkolwiek recenzji perfum na 500 słów. Niektórzy powiedzą „świetnie, przecież jesteś młodą blogerką, podejmij wyzwanie, każda współpraca się liczy”. Oczywiście, każda jest godna przemyślenia, tylko trzeba sobie postawić jedno zasadnicze pytanie: „czy jestem na tyle głupia żeby oszukiwać samą siebie i swoich czytelników. Czy zaprzedam swoja duszę firmie i będę tańczyła tak jak oni zagrają”? Niestety, nie ten adres. Dlatego zanim podejmę jakąkolwiek współpracę mierzę siły na zamiary a nie zamiar podług sił.

  • https://viagratix.com/vega-ereksiyon-hapi.php vega 100 mg

    vega 100 sertleşme problemleri için etkili bir üründür

  • Pingback: แทงบอล สโบเบ็ต ที่ดีที่สุด มีราคาบอลอะไรน่าเล่นบ้าง()

  • Pingback: Liberty Caps mushroom()

  • Pingback: ปั้มฟอล()

  • Pingback: slot()

  • Pingback: ทางเข้า alpha88()

  • Pingback: MPoker()

  • Pingback: bonanza178()

  • Pingback: วิเคราะห์บอล()

  • Pingback: สล็อต pg เว็บตรง แตกหนัก()

  • Pingback: บ้านมือสอง()

  • Pingback: Data HK()

  • Pingback: penis envy chocolates()

  • Pingback: รื้อถอน()

  • Pingback: slot()

  • Pingback: local sex apps()

  • Pingback: รีวิว เว็บ slot เว็บสล็อตที่ดีที่สุด()

  • Pingback: super kaya slot()

  • Pingback: แทงบอล Lsm99()

  • Pingback: Relx()

  • Pingback: more()

  • Pingback: lsm99live.com()

  • Pingback: micro link hair extensions hatfield()

  • Pingback: พิมพ์packaging-กล่องขนมอาหาร()

  • Pingback: yehyeh()

  • Pingback: รับทำบัญชี()

  • Pingback: เกมสล็อตออนไลน์()

  • Pingback: ข่าวบอล()

  • Pingback: โปรแกรมพรีเมียร์ลีก()

  • Pingback: saw mill near me()

  • Pingback: nude ai()

  • Pingback: ผ้าวน()

  • Pingback: IVF()

  • Pingback: bonanza178()

  • Pingback: หวยออนไลน์()

  • Pingback: buy albino penis envy penis envy shrooms magic mushroom tea for sale microdose mushroom alacabenzi-mushroom-strain microdose-focus great-white-monster-magic-mushrooms microdose-mellow blue-meanies-magic-mushrooms mushroom-compost-for-sale magic mushrooms near me buy magic mushrooms online where to buy psilocybin psilocybin for sale psilocybin therapy psilocybin gummies psilocybin microdose capsules buy magic mushroom strians rusty white mushrooms great white monster psilocybe cubensis()

  • Pingback: โซล่าเซลล์()

  • Pingback: ขึ้นทะเบียน อย()