Zrozumieć Matki Blogerki

blomum
„Szalone matki – zamiast zajmować się dzieckiem, siedzą w internecie i piszą blogi. Jak to w ogóle możliwe, że matka ma jeszcze czas na internet i po co w ogóle jej ten blog? Niech lepiej porozmawia z mężem lub dzieckiem”.  
To często słyszałam, gdy opowiadałam ludziom o blogujących matkach. 
Sama zresztą zastanawiałam się, jak przy dziecku można znaleźć czas na bloga? 
Po rozmowach z blogującymi mamami okazało się, że się da.


Dziecko potrafi wykrzesać z człowieka niesamowite pokłady energii, również tej do działania
. Matka staje się bardziej poukładana, produktywna, potrafi niemal rozciągać czas. Gdy chce się coś robić po prostu siada się i robi, bo potem w masie informacji może coś nam zniknąć. Tak samo jest więc z blogiem powiedziała mi Gosia, autorka bloga Gosi-pragnienia.blog.onet.pl

Kiedy zdecydowałam się na prowadzenie bloga, wiedziałam że trzeba być konsekwentnym w tym, co się robi – opowiada  Beata, redaktorka bloga

Mamalandia.pl – Nie chciałam, żeby Mamalandia była typowym blogiem, chciałam żeby się czymś wyróżniała i myślę że mi się udało. Zależy mi, żeby to utrzymać i chyba właśnie dlatego znajduję na to czas. 

Oczywiście liczy się dobra organizacja, pogodzenie pracy, obowiązków domowych i wychowywania dzieci z prowadzeniem bloga, ale równie istotne jest zaangażowanie. Jeżeli robisz coś z pasją to zawsze znajdziesz na to czas. 

Ja pisałam wieczorami, kiedy dzieci poszły spać lub gdy synek urządzał sobie popołudniową drzemkę. 

Żaneta, autorka bloga Michalinka.blog.onet.pl wyznaje:  Dziecko nie jest czasochłonne, nie jest przedmiotem, ale podmiotem w naszym życiu i jeżeli będziemy je traktować tak jak na to zasługuje, zawsze da nam chwilę wytchnienia i czas na relaks. Wystarczy dobrze zorganizować czas dziecku i sobie.
Blog nie jest dla nas obowiązkiem, nie piszemy dla popularności czy ilości wejść. Piszemy go dla siebie i dlatego też piszemy wtedy kiedy mamy po prostu chęć i czas :)
Ale po co ten blog?
Bloga postanowiliśmy założyć tuż przed narodzinami Michalinki. Prowadzę go wspólnie z mężem. – mówi Żaneta – chcieliśmy stworzyć coś w rodzaju pamiętnika, do którego nasze dziecko będzie mogło sięgnąć, gdy będzie na tyle dojrzałe, aby to uczynić. To niezapomniane chwile radości, uniesień, wzruszeń, czasem smutku i nostalgii.
Blog na pewno daje satysfakcję i świadomość, ze robię coś co może liczyć na uznanie innychdodaje Beata – Wiem, ze bloga czytają inne mamy. Ja też czytam inne, mamine blogi. Zawsze można czegoś się dowiedzieć, wymienić się doświadczeniami, albo po prostu porozmawiać. Poza tym pisanie mnie odpręża, lubię to i nie wyobrażam sobie żebym mogła tego nie robić.
Gosia jest zdania, że prowadzenie bloga o dzieciach każdej mamie daje coś innego: Najpewniej daje możliwość bycia kimś w swoim świecie. To tam może dzielić się swoimi spostrzeżeniami, żalami czy radościami.
Nie lepiej porozmawiać z koleżanką lub mężem?
Źródło: http://www.flickr.com/photos/47198597@N02/

Mąż nie ma macicy – mówi Gosiastara się zrozumieć, ale nie wie co mi w głowie siedzi.

Założyłam bloga, żebym nie była sama w tym wszystkim – dodaje – Blogiem robiłam sobie czystkę duszy i wiedziałam, że ktoś to zawsze przeczyta, pogłaszcze, czy da porządnego kopa.

 Poza tym na blogu nikt nie machnie ręką na widok pięćsetnej fotografii dziecka, nikt nie zbagatelizuje jakiś lęków i pomoże w wyborze, bo stoi z boku i nie jest zaangażowany bezpośrednio w sprawę. To tam gada się o kupach, zachwyca ząbkami, raczkowaniem czy najzwyklejszym pierdziochem, gdy dziecko cierpi na zaparcia.

Jaka jest recepta na udany blog parentingowy? Udany – czyli taki, że ktoś go czyta, komentuje…
Nie mam pojęcia – mówi Żaneta. My piszemy o naszym życiu, bez upiększeń i kłamstw. Nie moralizujemy, że każda matka powinna to i tamto. Chcemy, aby każdy, kto do nas zawita, mógł spojrzeć na nas z boku, poczytać i stwierdzić: „aha, to jest fajne, też tak zrobię, a to nie podoba mi się i tak nie będę robić”.
Co dalej z blogiem? Dzieci prędzej, czy później dorosną przecież…
Być może nabierze trochę innego charakteru, ale mam nadzieję, że będzie istnieć nadal – mówi z nadzieją Beata. Tak prawdę mówiąc Mamalandia miała być portalem, ale biorąc pod uwagę konkurencję, zrezygnowałam na rzecz bloga i myślę, ze dobrze zrobiłam. Wkrótce otwieram sklep internetowy i blog będzie z nim powiązany, więc – chcąc czy nie chcąc – musi istnieć cały czas.
Blog mam wydrukowany, w kartonie złożony – wyznaje Gosia.
Kinga dostanie go na jakieś ważne wydarzenie….może osiemnastkę, może jak umrę, może jak będzie potrzebowała wsparcia w swoich dążeniach…
Gosia, Beata, Żaneta – dziękuję za rozmowę. Ja zrozumiałam, choć wciąż się dziwię jak na to wszystko znajdujecie czas i energię.

W każdym razie  „szalone matki blogerki”  – szykujcie się na kolejne moje natarcie. Do tematów parentingowych na pewno powrócę.


This post is available in: English
  • http://www.blogger.com/profile/13098247356401199151 Trzcinowisko

    No,no…chyba poobserwuję twój blog…zaczyna się ciekawie…jestem ciekawa jak się rozwinie:) powodzenia:)

  • http://www.blogger.com/profile/04469994485030638989 Żaneta i Adam

    Witaj! Bardzo podoba mi się Twój blog. NA pewno zaciągniesz tu tłumy czytelników :) Blogi są naszą pasją, piszemy je bo to lubimy, stało się to jednym z naszych zajęć. Gdy czasu jest więcej, warto go wykorzystać właśnie pisząc bloga o swoich pociechach, dzielić się różnymi przeżyciami. To nas wzmacnia. Każda matka potrzebuje odreagowania od codzienności. Blog jest wspaniałą odskocznią, a także naszym hobby. Pozdrawiam!
    Mama Żaneta i Tata Adam :)

    P.S. Dałam notkę odnośnie Twojej

  • http://restaurantica.pl/ restaurantica

    Ciekawy tekst i pomysł na bloga, będę śledziła, jesli jeszcze byś założyła Fan Page na FB to będę czytać na bieząco:)Tez jestem mamą blogerką:)

  • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona

    Restaurantica – podejrzewam, że pewnego dnia Blogostrefa doczeka się premiery na Facebooku. Ale to tak jak z blogiem – musi nadejść TEN czas:)

    Żaneta – dziękuję:) To mój debiut na blogu parentingowym:)
    A kto u Was teraz częściej zasiada do bloga – Ty, czy Tata Adam?

    Trzcinowisko – skoro już jestem w obserwowanych, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko rozwijać tego bloga:)

  • Anonymous

    :D Super! Będę zaglądać regularnie i może w końcu zmobilizuję się, do założenia swojego b:)
    k8

  • http://www.blogger.com/profile/04534899395493253398 agat

    Świeta racja. Sama jestem matką blogerką :D matką od 3,5 toku a blogerką już ciut dłużej.
    Da się to pogodzić bez wątpienia :D

    Życzę wytrwałości w blogowaniu i wielu wspaniałych i życzliwych czytelników :D

  • http://www.blogger.com/profile/01212931465358287603 schockobons

    rewelacyjny tekst! święta racja!
    myślę, że ludzie nie potrafią i nie chcą zrozumieć blogujących, czy to Mam czy innych blogerów.. myślom, że to głupota spędzać tyle czasu w internecie, dzieląc się swoimi życiem prywatnym, jakimiś spostrzeżeniami, czy zwykłymi ciuchami.. zamiast zająć się „przyziemnymi” sprawami.. chyba nie mogą zrozumieć, że jest to forma „terapii”, odreagowania, spędzania wolnego czasu, chęć podzielenia się swoimi doświadczeniami, zasięgamy przez niego różnych porad lub po prostu forma zarobku.. trzeba tylko umieć dysponować mądrze czasem! :) myślę, że niektórzy muszą się do tego przekonać i może z czasem im się to spodoba!
    mam nadzieję, że mój blog dotrwa do mojego „matkowania” :)

  • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona

    Dokładnie. Niektórzy wolą poleżeć i popatrzeć w sufit, a inni napisać w tym czasie notkę na blogu:)

  • http://www.blogger.com/profile/05348084700601092989 MamaKini

    Oczywiście wpis podoba mi się strasznie. Nie z wiadomych względów ale fajnie ujmujesz tematy, które choć są na pozór proste, po drugim spojrzeniu trudne i nie raz zaskakujące – dla osób z boku.
    Jest jednak jeden mankament.
    Już po pierwszym razie, gdy czytałam wpis po publikacji, miałam niedosyt treści.
    Całość zmusiła mnie do przejrzenia zacytowanych blogów żeby wiedzieć kto to, co to i w ogóle o co tam chodzi. Po prostu rozbudzona ciekawość nie została zaspokojona ;) Chyba, że to cel zamierzony :> Jeśli tak, wielkie brawa :)
    Ogólnie czytało się fajnie.

  • http://www.blogger.com/profile/15416797750439157308 Mama Ka

    Sama jestem mamą-blogerką i wiem, że takie połączenie rozbudza w blogerkach niesamowitą kreatywność :)

  • http://www.blogger.com/profile/16809753771758237596 Pinezka

    Świetny temat. No cóż, bloguję i mam troje dzieci:) Czasem dopadam mnie wyrzut sumienia, ale rekompensuje to radość, jaką daj blog, może to czwarte lub pieta licząc męża dziecko do pielęgnowania!

  • http://bezgustu.com/ bezgustu.com

    Wszystko w zyciu jest chyba kwestią organizacji, wątpię żeby większość blogerów zakładała blogi z powodu wolnego czasu, to raczej ludzie, którzy robią tyle rzeczy w życiu, że dzięki temu coś wiedzą, czym mogą się podzielić i stąd blogi. Tak mi się wydaje przynajmniej :)

  • http://www.blogger.com/profile/09546021851844281021 Buba

    Hm… Kwestia organizacji to jedno, a niewyspanie i wrażenie, że może RACZEJ powinnam pogadać z mężem lub zająć się dzieckiem, to drugie …
    Obserwowanie innych blogów pobudza moją kreatywność, a pisanie bloga mobilizuje do działania, ale druga strona medalu to … chyba jestem uzależniona ;-) ;-[

  • Anonymous

    Często przeglądam różne wpisy blogujących mam, sama piszę i dlatego lubię inspirować się ciekawymi artykułami. Sama zapraszam również wszystkie Mamy do moich podróży w głąb macierzyństwa http://optymistycznamamma.wordpress.com/

  • http://stellagonet.blogspot.com/ Pół_Człowiek_Pół_Matka

    Zapraszam na trochę innego bloga parentingowego. Innego, bo nie dotyczy wyłącznie dziecka. W końcu jestem też człowiekiem, kobietą. Na pół etatu :)

  • http://www.blogger.com/profile/12625455259481007751 MirkaC

    fantastycznie napisane
    pisze to ja „blogująca mama”

  • http://optymistycznamamma.wordpress.com/ optymistycznamamma

    Nas MAM piszących, inspirujących, twórczych i optymistycznych jest tak wiele. To naprawdę fajne widzieć, jak spełniają się kobiety – Mamy w zupełnie innych serach życia – można powiedzieć, że to jest PASJA ŻYCIA – dziecko, rodzina , pisanie ;)

    Miło mi Wa kochane czytać i oglądać ;)
    pozdrawiam – Optymistyczna Mama
    Zapraszam do mojego świata inspiracji https://optymistycznamamma.wordpress.com/

  • http://www.blogger.com/profile/12949319994654808166 patita

    Niech każdy robi to co lubi :)
    Blogująca mama :)

  • http://tadorotka.wordpress.com/ tadorotka

    Blogowe/vlogowe mamy łączcie się! W USA (tak, wiem, że to duży kraj) aż 14% matek to blogerki, a średnia ich wieku to 37 lat! Ja zapraszam Was do mojego vloga: tadorotka.wordprees.com :)))

  • http://www.blogger.com/profile/08444511031039885949 żona programistry

    dla mnie akurat to odreagowanie i dzielenie się emocjami ktore goszczą w naszym domu :)

    Zapraszam:)

    http://zona-programisty.blogspot.com/

  • http://www.blogger.com/profile/01227042670273629545 www.mysophie.pl

    Ja się tu będę pojawiać:)
    i zapraszam na http://www.mysophie.pl

  • Anonymous

    a ja sądzę, że takie blogi piszą matki zakompleksione, które chcą zbudować wokół siebie namiastkę wymarzonego życia i udowodnić wszystkim, że tak właśnie jest, jak piszą… że mają czas, podróżują, odwiedzają, kupują, przebierają, karmią, sadzają na designerskie nocniki… blogi „parentingowe” sporadycznie są pisane przez ojców. oni raczej nie mają takich sfrustrowanych i wyidealizowanych mrzonek jednocześnie i albo są fajnymi, zajętymi ojcami, którzy nie mają czasu na blogi, albo wcale nie spędzają czasu ze swoimi dziećmi i też nie mają o czym pisać – i to jest bardziej szczere niż te wasze wszystkie sztuczne blogi razem wzięte. poczytałybyście swoim dzieciom zamiast przebierać je w kolejne ciuszki do kolejnego zdjęcia na blog… ale pewnie nie poczytacie – po co – jeszcze okazały by się mądrzejsze od własnych matek…

    • http://www.blogger.com/profile/09546021851844281021 Buba

      Halo, szanowny/a Anonimowy
      Obawiam się, że niewiele blogów prowadzonych przez matki widziałeś/aś. Niektóre matki piszą tam recenzje książek dziecięcych, które czytają własnym dzieciom/z dziećmi. Niektóre piszą o zabawach edukacyjnych, niektóre wręcz o edukacji (np. domowej).

  • http://www.blogger.com/profile/00144572550120988553 Mamiczka

    Jako blogująca mama zgadzam się z tym, że wszystko jest kwestią dobrej organizacji czasu. Są jednak dni, kiedy mogę poczytać blogi, które obserwuję lub dodać coś nowego u siebie jedynie wieczorem lub w nocy, a są dni, kiedy mam na to więcej czasu.

  • http://www.blogger.com/profile/01340706746910920938 Tata pisze bloga

    Dzieci kiedyś dorosną… I co dalej? W pisaniu bloga jest chyba coś więcej niż tylko tematyka; to oczywiście facynujące postrzegać świat oczami swego dziecka, pisać o niemal każdym, ważnym lub mniej ważnym, wydarzeniu, które łączy się naszą latoroślą, ale u podstaw bloga jest też sama potrzeba pisania, opisywania, komentowania, dzielenia się. Postrzegam wiele blogów przez pryzmat tego, jak są napisane, co przekazują, a dopiero później zwracam uwagę na charakter bloga :)

  • http://www.herbata-ze-szklanki.pl/ Anna

    Jak dzieci dorosną to bedą wnuki:), blog ewoluuje. Wydaje mi się że byłoby kiedyś pięknie wejść na jakiegos bloga, pisanego przez lata i czytać jak dorastała na nim rodzina z dzieckiem, a potem to dziecko stworzyłoby coś trwałego z własnym owocem miłości. Przecież przeżycia babci moga być równie piekne i intensywne jak macierzyństwo.

  • http://matkadogorynogami.wordpress.com/ Matka do góry nogami

    Jestem blogującą mamą i to właśnie macierzyństwo zainspirowało mnie do pisania. To moja odskocznia od codziennej rutyny.

    Serdecznie zapraszam do swojego odwróconego świata :) http://matkadogorynogami.wordpress.com/

  • http://www.blogger.com/profile/08092609646713726263 Dzieciorum

    Ja zaczęłam pisać bloga, żeby rozpowszechnić swoje projekty pokoi dziecięcych, ale okazało się, że nie jest to wygodny sposób prezentacji. Przerzucam się na tradycyjna stronę www, ale blog zostawię i będę na nim rozwijać tematy dotyczące pokoi dziecięcych, inspiracji, własnych doświadczeń. Sama zobaczę jak się to rozwinie…
    Pozdrawiam i zapraszam http://dzieciorum.blogspot.com/

  • http://www.parentingowy.com/ surrealistka

    Nie ma co demonizować. Wbrew pozorom rodzicielstwo nie wysysa z nas energii. Wprost przeciwnie. Dodaje powera, organizuje czas i motywuje do działania :)

  • http://astonmarkets.pl/ aston

    jakby nie było nowy potomek potrafi być niezłą inspiracją…

  • http://www.blogger.com/profile/09962113022470573339 Anna

    Też nie dawno zaczęłam blogować o mojej ciąży i mam zamiar prowadzić bloga jeszcze po narodzinach dziecka :) Wcześniej prowadziłam blogi o moich zainteresowaniach, teraz piszę bloga parentingowego o moich przygotowaniach do macierzyństwa.^^
    Blog to taka fajna sprawa, bo można na niego przelewać swoje myśli, dzielić się z innymi i dostać rady od innych mam :)

    Zapraszam do mnie:
    http://xweetlie.blogspot.com

  • http://www.blogger.com/profile/04490640369645417699 agg

    Jestem z bliźniakami już ponad 2 lata w domu, doliczając ‚leżącą’ ciążę prawie 3. Gdyby nie blog to bym chyba oszalała ;) I bardzo żałuję, że nie zaczęłam pisać już w ciąży, a dopiero gdy Chłopcy mieli 8/9 miesięcy – bardzo wiele wspomnień mi uleciało.

  • http://projektlondyn2014.wordpress.com/ projektlondyn2014

    No to nie możemy się już doczekać, jak się nami-matkami zajmiesz :).
    To jest tak, że, jak się tylko chce, to dzieciaki potrafią dać gigatony inspiracji… I potem – to już jakoś leci.
    A ja w blogosferze parentingowej zauważyłam już kilka grup blogów: po prostu o dzieciach, o modzie dziecięcej, o kreatywnym wychowywaniu, o podróżach z dziećmi (to między innymi MY :)), o samym rodzicielstwie i jeszcze mix tego wszystkiego. Piszą rodzice dzieci chorych – o tym, jak dają sobie radę (to bywa niezwykle budujące i motywujące), piszą rodzice dzieci zdrowych, jedynaków, bliźniaków, rodzeństw… Możnaby niezłą klasyfikację przeprowadzić ;)
    Pozdrawiam :)

  • http://www.blogger.com/profile/12653269615836088922 kaprysek

    Ja dopiero zaczynam ale kurde no! wciągnęłam się!:) zawsze to jakaś odskocznia, a koleżanka nie zawsze ma czas kiedy akurat dziecko śpi:)

    http://www.kolanapiety.blogspot.com

  • Pingback: comparateur des prix hotels()

  • Pingback: karmacrew.tv live streaming company in london()

  • Pingback: beverly diamonds reviews()

  • Pingback: wholesale steroids()

  • Pingback: ankara escort()

  • Pingback: orospunun dogurdugu()

  • Pingback: Satta Matka()

  • Pingback: anti kasma oc()

  • Pingback: recycletotes.com()

  • Pingback: seks izle()

  • Pingback: sekis izle()

  • Pingback: sekiz izle()

  • Pingback: orospunun evladi()

  • Pingback: orospunun dogurdugu()

  • Pingback: read()

  • Pingback: cartoon steroids porn comics()

  • Pingback: mp research supply cabergoline bodybuilding()

  • Pingback: deca durabolin for sale()

  • Pingback: salle sport()

  • Pingback: mangiare proteine()