Paluchy wiedźmy u blogerów. Smacznego.

IMG_7051
Obcięte paluchy wiedźmy straszą na blogach kulinarnych.
Niezmiennie fascynuje mnie przeglądanie blogów w poszukiwaniu paluchowych, „przerażających” zdjęć. 
Co najlepsze: można je jeść, bo to całkiem smaczne ciastka. 
 
Moje  z lekka spalone dzieło. Ale tak ma być:)
 
W tym roku, zainspirowana blogerami, postanowiłam zrobić paluchy wiedźmy sama.
Poniżej foty moich paluchów i foty paluchów blogerów. Pooglądajcie, pozachwycajcie się. A jeśli macie takie u siebie, podeślijcie link w komentarzu.

Paluchy moje

Zamieniłam się w blogerkę kulinarną. Spaliłam połowę paluchów. Oczywiście specjalnie. Taki był zamiar, bo przecież mają straszyć. Trzymam się tej wersji.
Przed upieczeniem wyglądały najbardziej „ludzko”.
Paluchoręka
Kilka tych, których nie spaliłam.

A oto przepis

Składniki:

  • 225 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka ekstraktu z migdałów
  • 2 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 szklanki obranych migdałów

Wszystkie składniki (oprócz migdałów) zmiksować i zagnieść. Ciasto włożyć do lodówki na 30 minut. Wyjąć ciasto, formować palce, na końcu wciskając migdał w miejsce paznokcia.Piec około 10 minut w temperaturze 200ºC.

Paluchy blogerów

Wybrałam kilka, by Wam pokazać. Na blogach krąży ich sporo. Można posmarować dżemem i wtedy krwawią.
Moje wypieki

 

Słodkie inspiracje

 

Monia w kuchni

 

Pozytywna Kuchnia
Dorota Smakuje
Mama alergika gotuje

 

Peggi w kuchni
I love bake
I jak? Podobają się?
This post is available in: English