Marzenie o blogowym busie / integracja we Wrocławiu

482704_576468052364494_407476535_n

Wymarzyłam sobie kolorowy bus, którym będę jeździć po Polsce na spotkania blogerów w różnych miastach. 

Miesiąc później okazało się, że Tomek i Bartek ze studiumprzypadku.com organizują we Wrocławiu spotkanie blogerów. Busa wtedy nie miałam, ale „może by tak wynająć i zabrać blogerów warszawskich do Wrocławia, niech się pointegrują” – pomyślałam.

 Chłopaki podchwycili ten pomysł i zmajstrowali mi grafikę:

 

TAKIEGO busa chcę.

 

Na wyjazd zdecydowało się 26 blogerów. Aż 26.

Zaczęłam poszukiwania busa. Tego kolorowego-blogostrefowego na własność nie miałam, zatem odezwałam się do kilku przewoźników.

 


Jeden z nich totalnie mnie ujął. Polonus. Kto by się spodziewał. Od razu jednak poczuliśmy „blogową chemię”.

Dzień przed wyjazdem umieścili na swojej facebookowej stronie grafikę „Polonus, oficjalny przewoźnik polskich blogerów”. I mimo, że grafika nie wyszła spod ręki graficznego mistrza to przekaz mega mnie ujął. Ujął też blogerów. Tylu lajków i share’ów nie mieli chyba w historii swojego fanpage.

 

Wyjazd

Na postoju trudno było nie poznać autokaru. Napis „BLOGERZY” widać było z daleka. Od razu w ruch poszły smartphonowe aparaty i foty lądowały na foursquare, facebooku, instagramie.

„W środku czeka na państwa zapas wody, gdyby zbyt mocno po imprezie suszyło” – powiedział Pan z Polonusa.

Wody wystarczyło nam na dwa dni.

 

Tuż przed wyjazdem. Źródło: kobiecypunkt.eu

Dostaliśmy też notesy, na których faktycznie notowaliśmy.

 

Źródło: oldfashionedgirl.pl

 

 

Agata i Maciek częstowali pieczonymi nocą muffinami:

 

Źródło: mój iphone

 

Epickie miasto Zgierz

Podczas każdej podróży musi się odbyć jakaś przygoda.

Zmierzaliśmy do Łodzi, by zabrać ekipę Radomskiej. Gdy już minęliśmy pola i lasy i po godzinie błądzenia dotarliśmy do celu, okazało się że ulica i numer zgadzają się, tylko Łódź okazała się być Zgierzem.

Gdy zatem posłyszycie coś o Zgierzu od blogerów, wiedzcie że to o to chodzi. Pojedziemy tam kiedyś na blogowy piknik :)

 

Wrocław

Wysiedliśmy z busa tuż pod Kinem Nowe Horyzonty, gdzie odbyło się spotkanie.

Tak wyglądaliśmy, gdy po kilku godzinach jazdy:

 

Źródło: mój iphone

 

W łazience kinowej znaleźliśmy mydła od Organique.

 

Źródło: oldfashionedgirl.pl

 

 

I po szybkiej kąpieli w zlewie wskoczyliśmy na widownię.

 

 

 

A tak wyglądają ludzie zmierzający na widownię:

 

Źródło: http://www.piotrkuc.pl/

 

Miałam mieć tam prezentację o współpracy z blogerami, ale tuż przede mną wystąpiła Marta Soja z Lemon Sky z podobnym tematem.

 

Przeczułam to, zatem już w busie wpadłam na pomysł, by nie powielać tematu marketingu na blogach, ale zainspirować blogerów do własnych kreatywnych inicjatyw, wykraczających poza ramy bloga.

 

Jechał z nami Andrzej Tucholski, zatem wymyśliłam, że to on opowie o swoim Trendbooku Kultura 2013, czy portugalskich blogerach. Dobrze poszło.

 

Przekazuję mikrofon Andrzejowi Źródło: kobiecypunkt.eu

 

Była też debata o brzydkich bannerach i śmieciowych billboardach w przestrzeni miejskiej. Trochę mało się wiąże z blogerami, ale może to blogerzy jako liderzy opinii powinni zmieniać poczucie polskiej estetyki ulicznej?

Poprzedziła ją świetna prezentacja Aleksandry Stępień z „Miasto moje a w nim”. Choć można też ją nazwać „przerażającą”, bo pokazała przerażający obraz polskich miast obwieszonych billboardami jak szmatami.

 

 

 

Był też film „Sztuka reklamy”, ale przyznam – nie oglądałam, bo byłam zajęta korytarzowym integrowaniem się z blogerami.

 

Na korytarzu

 

Na spotkaniu nie mogło zabraknąć akcentu Pernod Ricard, który stał się już przyjacielem blogowych spotkań. Smakowa Wyborowa i Jacob’s Creek muskały nasze podniebienia. Wcześniej przywieźliśmy butelki busem z Warszawy. Karol – wielkie dzięki za transport z magazynu do busa.

 

Wyborowa zyskała nazwę „Blogowej” i chyba inna marka musi się mocno postarać, by zyskać też podobne miano.

Wyborowa śledziła na żywo nasze spotkanie, lajkowała statusy na Facebooku.

 

Źródło: mój iphone

 

Współorganizator Pogaduch – Bartek, źródło: fb.com/lubietolubie

 

Był też mega duży zapas Frugo. Niczym w Walentynki na rynku w Krakowie.

 

Źródło: blogomodzie.com

 

 

Były wywiady. Też udzielałam, ale nie wiem, czy wykorzystają moją przemowę. Czekam na relację.

Tomek i Bartek i ekipa http://lubietorobic.pl, zdjęcie właśnie od tej ekipy Szacun dla organizatorów za całokształt.

 

 

A w takiej instalacji robiliśmy sobie zdjęcia:

Źródło: kobiecypunkt.eu

Upominki personalizowane

Od organizatorów – Tomka i Bartka – dostałam upominek: chusteczki dla niemowląt. Będę oczyszczać blogosferę z brudów.

 

Maciek dostał płytę „Dary losu”, z której do dziś jest bardzo dumny.

 

Źródło: blogomodzie.com

After

Zdjęć z afteru nie będę umieszczać. Jak poszukacie to znajdziecie w relacjach na innych blogach. Tańczyliśmy, piliśmy drinki, rozmawialiśmy, tańczyliśmy, piliśmy, tańczyliśmy, śpiewaliśmy, tańczyliśmy, dumaliśmy, poszliśmy spać nad ranem.

 

Integracja

Co do samego spotkania to nieco mi zabrakło czasu do pobratania się z wrocławskimi blogerami. Siedzieliśmy głównie w warszawskim gronie, no… może na parkiecie bardziej się mieszaliśmy, ale raczej w tańcu niż rozmowie. I więcej poznałam marketingowców, niż blogerów. Ale w tak krótkim czasie, w tak dużym gronie trudno się porządnie zintegrować. Jeszcze Was poznam osobiście wrocławscy blogerzy.

 

Powrót

Oto my o 14:00 w oczekiwaniu na busa. Organizatorzy pożegnali nas czule i miło, machając chusteczkami higienicznymi.

 

Źródło: mój iphone

 

I już w busie w drodze do stolicy. Uśmiechy pozowane, bo żal było odjeżdżać.

 

Źródło: kobiecypunkt.eu

 

Jeśli chcecie więcej relacji, wejdzie tu: Reklamowe Pogaduchy i tu: Blogerski Bus. Znajdziecie tam linki do blogów. Poczytajcie.

 

Bardzo, bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za wrocławski weekend. 

Było mega, chcę więcej! 

 

I nie przestaję marzyć o tym swoim kolorowym blogowym busiku. Jeśli jakiś zobaczycie, dajcie znać. Mogę odmalować.

This post is available in: English
  • http://www.blogger.com/profile/09530588485149478961 Let’s Talk Beauty

    w „pogaduchach” nie chodzi tylko o to, zeby gadać o blogach, tylko ogólnie, żeby się spotkać i podyskutować, nie ma co się dziwić obecności tematu bannerów w przestrzeni miejskiej. ot, trzeba znaleźć motyw przewodni :)

    załuję, że nie mogłam się pojawić. choć w sumie ten ogrom ludzi mnie przeraża :D

  • http://www.blogger.com/profile/12855091213150745600 Kobieta

    Liczę i szczerze w to wierzę, że za parę tygodni (miesięcy) znowu się spotkamy we Wrocławiu :) I będzie czas, żeby się poznać (porozmawiać), bo Blogową Mamę widziałam, ale na pogaduchy już nie było czasu :(
    A zaległości trzeba nadrobić, bo w końcu matka jest tylko jedna ;)

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      Koniecznie:) Zapraszam też do Warszawy przy najbliższej okazji!

  • http://www.blogger.com/profile/15358029938542898926 Agata Chmielewska (aga-aa)

    sie rozpłakałam, że to już po i tak daleko do next time!

  • http://www.blogger.com/profile/18115145634658156461 Paulina

    Następnym razem też się piszę na takie spotkanie :) Może przyjadę na skuterze :D

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      Zaklepuję sobie miejsce na Twoim skuterze. Musisz mnie kiedyś przewieźć!:)

  • http://www.blogger.com/profile/11297074217342922057 Lukasz Kowalczyk

    Z Agatą Chmielewską parę dni temu obmyślaliśmy plan kolejnej integracji :) I padło właśnie na Zgierz! A niedługo wiosna, więc może jakieś blogerowe topienie Marzanny?

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      Topienie Marzanny w Zgierzu? No tego jeszcze nie było:) Trzeba poszukać jakiś akwen wodny.
      Ja widzę oczami wyobraźni piknik blogerowy w Zgierzu. Na kocach ku zdumieniu mieszkańców.

  • http://www.blogger.com/profile/03366602584034263891 Janson

    Cała przyjemność po mojej stronie :)

    • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona patro

      gdyby nie Ty… ech wolę nie myśleć:)

  • http://lukrecjusz.pl/ Marek Lukrecjusz

    Cóż człowiek się uczy całe życie, trzeba było się z Wami zabrać zamiast czekać na coś ciekawego podczas food blogger fest. Niby nie było najgorzej w agorze, ale to BlogoMamma ma wyczucie do fajnych imprez z których coś wynika.

  • http://www.blogger.com/profile/01577830901366062949 Agatonistka

    I to jest ten moment, w którym zaczynam żałować, że się nie zdecydowałam na wyjazd.

  • http://www.blogger.com/profile/03991330921251145235 JuicyBeige

    Świetna sprawa:) żałuję,że Szczecin leży tak daleko na mapie,wyjazd musiał być rewelacyjny,liczę na to,że jak już będziesz miała swój kolorowy autobus,to przejedzie on przez Szczecin:)

  • http://www.blogger.com/profile/00149907534056757188 Szczypta pieprzu

    Fajne zdjęcia :)

  • http://versuslog.pl/ Versus

    Ładnie się czyta i ogląda jak blogosfera się bawi. Rozwój, integracja – to jest to co zawsze mi się podobało. Oglądam, przeglądam i zazdroszczę. Naprawdę.

  • http://www.blogger.com/profile/00656883729407720669 Magda Motrenko

    Fajna inicjatywa :)
    Pozdrawiam :)

  • http://www.parentingowy.com/ surrealistka

    Ha! Niesamowita ta grafika z blogowymi dziećmi bo właśnie jak o matce blogosery o Tobie myślę :) Widać nie tylko ja :)

  • http://www.blogger.com/profile/02285109769927079300 Jadźka

    Królestwo oddam, za taki wyjazd:)

  • http://www.blogger.com/profile/02538166918855684468 Domi

    Bardzo fajny pomysł, zdjęcia potwierdzają dobrą zabawę ;)

  • http://www.blogger.com/profile/00405028558321273696 modnaania

    Ja się tylko zastanawiam czemu mnie tam nie było ;/