Blogerzy z whisky dla czytelników

Fotor071291456
Są marki, które naturalnie zyskują niepisane miano „przyjaciela blogerów”.
Jest ich kilka, a wśród nich Pernod Ricard. 
Ludzie z Pernod chętnie wspierają swoimi alkoholowymi produktami blogerskie spotkania, udostępniają przestrzenie swojego słynnego baru na 22 piętrze z widokiem na Warszawę, integrują się z blogerami i traktujemy ich jak swoich.

Gdy zatem powiedzieli mi, że organizują spotkanie z globalnym ambasadorem Ballantinesa i chcieliby zaprosić na nie blogerów, pomyślałam – czemu nie.
I przybyli blogerzy chętnie jak do dobrych znajomych.
Ambasador Ian Logan był w Polsce po raz pierwszy. Jest ambasadorem wszystkich ambasadorów, o whisky wie wszystko i swoje wypił. Gawędziarz też z niego niezły.
Andrzej z jestKultura.pl wziął adres mailowy od ambasadora i ma z nim przeprowadzić wywiad. Czekam zatem z niecierpliwością, bo nie wszystko co ciekawe o whisky zdążyłam zanotować.
Myślałam, że ambasador przywita się, opowie coś i będziemy nieformalnie się integrować.

Ja, Ballantines i ambasador whisky Ian Logan

A tu niespodzianka – stanęło przed każdym sześć tulipanowych kieliszków z różnymi rodzajami whisky. Oglądaliśmy, wąchaliśmy, porównywaliśmy smaki i obserwowaliśmy w jaki sposób whisky łączy się i smakuje z wodą.
Słuchając i degustując wrzucaliśmy zdjęcia na Facebooka, Instagram, sprawdzaliśmy check-iny na Foursquare. Kto zaprasza blogerów powinien się liczyć z relacją na żywo w wielu kanałach komunikacji.

Wracając do whisky:

Mi szczególnie do gustu przypadł 12-letni Glenlivet, choć Balaś też niczego sobie.
I zdecydowanie wolę whisky bez dodatków słodkich soków i owoców. Tylko szlachetny smak.Zerknijcie na kilka fotek autorstwa Agi Wanat:

Dodatkowo każdy kto chciał mógł butelkę Ballantinesa z autografem ambasadora rozdać swojemu czytelnikowi. Okazało się, że wszyscy chcieli.
I tu następuje TEN moment.

Ballantines dla Was – kto chce?

Pewnie część z Was już złapała smaka na Ballantines’a. OK to i ja mam jedną butelkę dla kogoś z Was.

Napiszcie w komentarzu, dlaczego Wam powinnam ją dać, w jakich okolicznościach ją wypijecie.
Piszcie do poniedziałku do 23:59.

A na koniec jeszcze film z appki Vine, którą się ostatnio bawię.

Mega pozytywna atmosfera. Plusem spotkania była nie tylko blogowa integracja i dobry alkohol, ale także merytoryka i butelki dla czytelników. Przecież też musicie na blogerach skorzystać:)
This post is available in: English