Po Blog Roku nie opadły emocje

4dad239167b23cae680ca2818b84e5b1,10,1

Ostrożnie podchodziłam do konkursu Blog Roku, mając obawy, że będzie to znowu impreza na poziomie celebryckim, oderwana od klimatu, panującego na blogowych spotkaniach. W tym roku zostałam pozytywnie zaskoczona.

Może dlatego, że na Galę przybyłam w gronie blogowych znajomych, z którymi klaskaliśmy najgłośniej z całej widowni.

Listę laureatów  w poszczególnych kategoriach znajdziecie na stronie Blog Roku.

Z większości zwycięzców jestem mega zadowolona. Cieszę się, że nagrody zdobył Michał z Jak oszczędzać pieniądze, Konrad z Halo Ziemia, Grzegorz z Lifenotes, Marta z Jadłonomia.

To moi faworyci, docenieni przez czytelników i jury, ze świetnymi blogami, na wysokim poziomie merytorycznym, które przyjemnie się chłonie.

Odkryciem są dla mnie blog filmowy Are You Watching Closely i blog podróżniczy Karola Kołem się toczy. Zaczynam czytać!

Pozytywnym zaskoczeniem było przyznanie nagród specjalnych od Onetu. Dla blogów, które wywarły wpływ na rozwój polskiej blogosfery: Mr Vintage, Jestem Mobi i Polimaty (choć to bardziej serwis, program, niż blog).

Przyczepiam się do kategorii – tak jak i w ubiegłych latach. W przyszłym roku warto je dłużej przemyśleć, albo wskazać jakie blogi do danej kategorii powinny być zgłaszane. Przykład: blogerki wnętrzarskie zgłaszały się do trzech kategorii: Ja i moje życie, Pasje i zainteresowania, Twórczość artystyczna. W ten sposób rozproszone były w wielu kategoriach. I jak np. oceniać blog wnętrzarski tuż obok bloga egzystencjalnego  – np. w kategorii ja i moje życie. Nie da się. Poprawcie to. Jeśli potrzebujecie pomocy do przyszłorocznej edycji, wiecie gdzie mnie szukać.

Jeśli chodzi o otoczkę. Stałam się fanką Oliviera Janiaka jako konferansjera. Mogę przypuszczać, że nie spędza czasu na czytaniu blogów, natomiast sprawiał wrażenie, jak by to środowisko znał. W porównaniu do ubiegłorocznych prowadzących – niebo a ziemia. Organizacja na wysokim poziomie, elegancja, blichtr.

Cieszę się, też, że na galę dostają zaproszenia blogerzy, którzy nie zgłosili się do konkursu, ale blogosferą żyją. Dlatego na widowni było tak… „rodzinnie”. Gorące oklaski i zdjęcia wrzucane na Facebooka na bieżąco to od nas – blogerów. Dobrze, że konkurs nie odcina się od blogosfery, nie biorącej w nim udziału.

Afteru nie będę oceniać. Byłam zmęczona i mogłam go źle odebrać. Natomiast wokoło przechadzało się mnóstwo nieznanych twarzy, do których dziwnie było podejść, bo nie wiedziałam, czy to bloger, czy celebryta.

Czuję podświadomie, że z roku na rok konkurs Blog Roku będzie coraz lepszy. No, jeszcze gdyby zamiast bonu na 1.000 zł na zakup mebli był to bon na 10.000 i zamiast wycieczki dla dwóch osób za 4.000 był to bon na 14.000 – byłoby ekstra. I choć wiem, że najważniejsza nagroda to samo wyróżnienie, statuetka, to jednak blogerów warto doceniać jeszcze bardziej. Skoro Gala na wysokim poziomie to i nagrody też.

Gratuluję zwycięzcom, będę Was czytać i chcę poznać tych, których jeszcze osobiście nie znam.

A na koniec obejrzyjcie jeszcze relację wideo z Gali. Link: relacja wideo.

This post is available in: English