Ich pierwsza notka, czyli start z blogerami

Start-Blogging
„Zakładaj w końcu tego bloga”  – powiedziała do mnie pewna blogerka i poczułam na sobie jej przenikliwy wzrok. Zanim zdążyła dymem papierosowym rzucić mi w twarz, szybko – choć jeszcze niepewnie – wydusiłam „OK”. No i jestem. 
Dzięki temu za rok napiszę tu relację z Blog Forum Gdańsk, na którym będę obecna jako bloger. A co! :]
Żeby w pierwszej notce pusto i smutno mi samej nie było, od razu wciągam do niej czterech blogerów. Niech dodadzą mi otuchy i opowiedzą o swoich początkach i pierwszych notkach.
W progi bloga mego wchodzą zatem:
Segritta piszącą o szeroko pojętej (nie)rzeczywistości (to ta „pewna blogerka”, która jako pierwsza zmotywowała mnie do założenia bloga),   
Ewelina z Around The Kitchen Table, której blog zjadam wzrokiem,  
Michał z Automotiveblogtop bloger branży motoryzacyjnej (dzięki Michałowi przyspieszyłam publikację tej notki – dzięki:)

i Magda – popularna „szafiarka” znana jako Baglady.

Zatem po kolei – o czym była Wasza pierwsza notka?
Źródło: http://www.techiemania.com

Segritta:Niestety nie pamiętam już pierwszej notki. Pamiętam tylko, że na pewno nie była to notka „o niczym” w stylu „hej mój blogasku, od dziś będę tu pisać!”. Prawdopodobnie był to tekst o czymś konkretnym, np. o jakimś typie, który podpadł mi na portalu randkowym.

Ewelina:Wpis dotyczył kapuśniaku i pamiętam, że opublikowałam go 3 lipca 2008 kiedy w Polsce była pełnia lata, a w mieście w którym wtedy mieszkałam (Menczester w Wielkiej Brytanii) było paskudnie zimno i mokro i potrzebowałam czegoś na rozgrzanie.

Michał: W pierwszej notce napisałem o blogu, o jego idei. Zaznaczyłem, że blog będzie o samochodach, na które teoretycznie stać Kowalskiego i o takich, które Nowak może zobaczyć na polskich ulicach. Nie chciałem powielać strategii niektórych vortali samochodowych, które piszą o samochodach typu Lambo, Ferrari, Aston Martin, których zobaczenie na ulicach polskich miast jest praktycznie niemożliwe, a śmiem dodatkowo twierdzić, że na taki samochód stać mniej niż 0.5% czytelników danego vortalu.

Baglady: W pierwszej notce napisałam, że właśnie dołączam do grona szafiarek, ale nie potrafię robić tak ładnych fotek jak niektóre z nich. Miałam opory przed prowadzeniem bloga, bo nie miał mi kto zdjęć robić, nie miałam statywu itd. Ale stwierdziłam, ze może jednak spróbuje i zobaczymy co z tego wyjdzie.

To sięgnijmy jeszcze wcześniej – jak to się stało, że zaczęliście prowadzić bloga?

Segritta: Zaczęłam pisać bloga, bo nie starczało mi już miejsca na uwagi i przemyślenia w moim profilu na portalu randkowym. Tak, byłam na portalu randkowym! Głównie dla zabawy, ale jednak :) Trafiało tam do mnie tylu idiotów, że aż korciło, żeby pewne głupoty opisywać. Jak się okazało, cytaty z panów wysyłających mi zdjęcia swoich penisów okazały się dość poczytnym materiałem w sieci…

Ewelina: Blog powstał z tęsknoty za polską kuchnią. Przez pierwszy rok mieszkania w Wielkiej Brytanii nie wiedziałam, gdzie szukać sklepów z polską żywnością i jak wykorzystać angielskie produkty do stworzenia polskich smaków w angielskiej rzeczywistości.  Do założenia bloga pchnął mnie również nadmiar czasu wolnego. I tak minęło ponad 3 lata i pomimo przejściowych kryzysów mój zapał do blogowania i robienia fotografii rośnie z dnia na dzień.
Źródło: http://www.theminimalists.com/

Michał: Powodem założenia bloga, była pasja do motoryzacji. Od 2005 roku jestem zawodowo związany z tą dziedziną gospodarki. Pomyślałem więc, że być może warto prowadzić bloga. Pierwszy pomysł na założenie bloga wpadł w 2008 roku, jednak czegoś zabrakło. Za namową znajomych z pracy zdecydowałem się na założenie bloga dopiero rok później.

Baglady: Bloga założyłam pod wpływem wątku na forum modowym, w którym użytkowniczki pokazywały swoje codzienne stroje. Dość długo udzielałam się tylko na tym forum, ale po pewnym czasie postanowiłam założyć bloga i tam umieszczać swoje stylizacje.

 A teraz mi powiedzcie, że blogowe początki są trudne:)

Michał: Początek był trudny. Pierwsze miesiące przynosiły dość kiepskie wyniki oglądalności, skupiłem się więc na pozycjonowaniu w wyszukiwarkach oraz promocji bloga w sieci.
Przez ponad 2 lata, regularnie pisałem bloga czyli 5 notek w tygodniu od pon do piątku, w każdy dzień jedna. Weekend odpoczynek.

Wiele razy edytowaliście pierwsze notki? Zdarzyło Wam się usunąć bloga?

Źródło: http://www.barbaraling.com

Segritta: Robiłam trochę przetasowań na blogu, kopiowałam i na nowo wklejałam teksty, niektóre usunęłam bezpowrotnie.

Ewelina: Założyłam bloga i ze strachu najpierw zamknęłam go przed światem zewnętrznym, potem uniemożliwiłam opcję komentowania i dopiero za trzecim podejściem udało mi się wrzucić pierwszy przepis ze zdjęciem.

Baglady:Do blogowania podchodziłam 3 razy i dopiero za trzecim razem blog nie zostal skasowany przeze mnie.
Póżniej tak mocno zaangażowalam sie w blogowanie, że nie żałowałam swojej decyzji ani przez chwile.

Liczę, że też nie będę żałować:D

Każdy edytował, robił podchody, kasował i znów publikował. Sama nie jestem:]
Pora wystawić się na widok publiczny.
 
Mam nadzieję, że jednak ktoś tę moją pierwszą notkę skomentuje. Jak nie, to sama to zrobię :]
This post is available in: English
  • http://www.blogger.com/profile/16606241851759842337 eMajdak (Polka)

    Jestem dumna, że znalazłam się w tak zacnym gronie :)I oczywiście gratuluję bloga :)))

  • http://www.ziolowyzakatek.com.pl/ Atria

    Blog to jest bardzo fajna sprawa! Ale mówię ucziciwe: wciąga!:) Czasem jest łatwiej (mamy wenę oh, ah, piszemy!) a czasem gorzej i trudniej (nie chce się nam, za oknem pochmurno, problemy z serwerem i mamy wstręt patrząc na klawiaturę). Czasem jedna notka dodaje uśmiechu a czasami jest tak, że masz ochotę to wszystko rzucić.

    Ale dzięki blogowi, przynajmniej ja, poznałam wiele osób, których inaczej nigdy nie miałabym szansy poznać. To świetna sprawa o ile piszesz bo chcesz (nie koniecznie z „nakazu posiadania bloga”) i piszesz o tym co Cię kręci!

    Trzymam kciuki za Twoją przygodę blogową.

    Pozdrawiam z Krakowa,

    Atria

    ps. troszkę jak dla mnie nieczytelne są te podkreślone nagłówki jak dla mnie.

  • http://www.blogger.com/profile/13098247356401199151 Trzcinowisko

    :) idea mi się podoba:)

  • http://www.blogger.com/profile/12535538856529351134 SoapBakery

    Niniejszym komentuje i gratuluje odwagi :-)

  • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona

    Wow! W dniu publikacji bloga już mam czytelników:)
    Świetne uczucie, gdy pierwszy komentarz na blogu nie jest Twoim własnym:) Dziękuję!
    Trema spadła, mobilizacja wzrosła.

    Masz rację SoapBakery – wystawienie się na widok publiczny z blogiem wymaga odwagi.
    Blogiem coś obiecujesz czytelnikom i podziwiam blogerów, którzy konsekwentnie prowadzą blogi, nie skazując ich na wymarcie.

    Atria – mam nadzieję, że szybko jednak tego nie rzucę;) Choć dobrze wiedzieć, że są w blogowaniu takie momenty. Wtedy trzeba z dala trzymać przycisk „delete”;)
    Czy Twoje blogowe znajomości przenoszą się też poza online?
    Ciekawe z iloma blogerami ja wypiję kawę, dzięki temu blogowi:)

  • http://www.ziolowyzakatek.com.pl/ Atria

    Poza on line.. tak, poznałam wiele osób osobiście.

    Wiesz, dziwne jakbyś nie miała czytelików skoro chcesz pisać o innych blogach, które mają już czytelników (swoją drogą, sprytny pomysł:))

    Dla mnie blog to jest fajna sprawa zwłaszcza, jeśli lubisz to co robisz. Zjadająca, w moim wypadku, mnóstwo, mnóstwo czasu, ale teraz już nie chciałabym być bez bloga. I nigdy nie przyszło mi do głowy wciskać „delete” – za dużo pracy poszłoby na marne. Poza tym mam codziennie robione kopie zapasowe, jakby mnie szaleństwo kasowania naszło;)

  • http://www.blogger.com/profile/01212931465358287603 schockobons

    działaj, działaj! :) będę tu na pewno do Ciebie na bieżąco zaglądać!
    to może ja powiem o sobie słów kilka, jeśli można :)
    pomysł wziął się z nudów :) moje początki blogowania też nie należały do najłatwiejszych, zastanawiałam się czy to w ogóle ma sens.. bo przecież trzeba mieć kogoś do robienia zdjęć systematycznie, albo kogoś kto przyjdzie do ciebie i zrobi z tobą 10 outfitów na raz, albo ustawić się na sesje i zabrać wszytko co potrzebne, lub po prostu mieć aparat i statyw ( na którego i tak mnie chwilowo nie stać..) dużo zachodu.. ale teraz nie żałuję! moi fantastyczni znajomi mi w tym pomagają :) a ile poznałam pozytywnych osób przez to! :)
    przy nowych postach cały czas przewija mi się przez głowę „co mam napisać?” „od czego zacząć dziś?” czasami temat sam wpada do głowy pod wpływem chwili, impulsu :)

    życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam!

  • http://www.blogger.com/profile/06282437404169515767 Patrycja Antonina

    ciekawe założenie – tematyka bloga. Jestem ciekawa ciągu dalszego :)

  • http://www.blogger.com/profile/14881753652153235973 ilona

    Schockobons – fakt. Zacząć najtrudniej. Ja się bałam, jak tego bloga odbiorą blogerzy. Trema duża… A tu tyle pozytywnych osób!:) Blogosfera ma swoją magię:)

    Patrycja – już pracuję nad ciągiem dalszym:) A Ty widzę aż 5 blogów prowadzisz. Który był pierwszy?

  • http://www.blogger.com/profile/05348084700601092989 MamaKini

    Ilonko najtrudniejszy jest pierwszy raz a i w tym znalazłam bardzo ciekawy blog kulinarny – dziękuję.

  • http://jestkultura.pl/ Andrzej

    Uwielbiam taki backtracking czyichś poczynań, w kontekście notki.

    Blogi z pasją też uwielbiam, więc pisz pisz pisz! (To w kontekście całości)

  • http://www.blogger.com/profile/06534283506516116509 inspiracje

    Jestem na początku blogowej drogi, ale lubię to :)

  • http://www.blogger.com/profile/14339160839998699464 Tomek Olchawa

    Moje początki były straszne – wiele osób nie potrafiło zrozumieć, co ja tak właściwie robię w blogosferze, nie mając zielonego pojęcia o pisaniu (pod kątem technicznym). Jednak już się ‚wyrobiłem’ i czuję się w blogosferze swobodnie – wręcz ją kocham. I z tego, co widzę, to moi czytelnicy również darzą go szacunkiem :)

  • http://www.blogger.com/profile/06092315159747528687 Amicus

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • http://www.odchudzaniezpasja.pl/ Marcin Wielgosz

    Fajnie sobie poczytać o początkach innych blogerów, bo mam podobne doświadczenia u siebie.

    Teraz tylko walczę o to by przebić się do większej ilości odbiorców :-)

  • http://marryroe.wordpress.com/ mary-roe

    „Mam nadzieję, że jednak ktoś tę moją pierwszą notkę skomentuje. Jak nie, to sama to zrobię :]” Uwielbiam to zdanie. :D

  • http://www.blogger.com/profile/00149907534056757188 Szczypta pieprzu

    Pierwszy post jest najtrudniejszy do napisania :P.