Pięć lat współpracy z blogerami

599866_486907644656307_2054444086_n

Dokładnie 5 lat temu na świat przyszła Kinga, córeczka blogerki Małgosi. Dokładnie 5 lat temu przeprowadziłam swoją pierwszą kampanię z blogerami, m.in. z Małgosią.

„Ilona. Podeślę Ci materiał za kilka dni, bo właśnie jadę rodzić” – napisała mi w mailu Małgosia, gdy poprosiłam o wypowiedź do artykułu. Artykuł pisałam z blogerami. Kilkunastoma. W ten sposób wiek Kingi odmierza długość doświadczenia we współpracy z blogerami.

 

zegar

 

Pamiętam tę kampanię. Nie mogę podać klienta, ale w pewnej formie do dziś z nim zdarza mi się z nim współpracować  i jest znany wśród blogerów. Pisałam artykuł, oparty o wypowiedzi osób, którzy o swych pasjach pisali na blogach. W podziękowaniu za wypowiedzi wysyłałam blogerom książki i markowe gadżety. „Ale ja to piszę z przyjemności, a nie dla wynagrodzenia” – takich odpowiedzi otrzymałam kilka.

Ależ to się teraz zmieniło.

Od tego czasu zrealizowałam z blogerami 57 kampanii marketingowych.. Specjalnie liczyłam, choć mogłam coś pominąć, tyle tego było. Plus kilka-naście akcji, spotkań blogowych, które realizowałam prywatnie.

Jeszcze wtedy nie przypuszczałam, że w blogowe środowisko z roku na rok będę wchodzić coraz bardziej intensywnie. Były też pierwsze kampanie z youtuberami, które skierowały zainteresowanie marketerów i innych agencji właśnie na ten kanał. Satysfakcja.

Pierwszą blogową współpracę reklamową wielu z Was prowadziło ze mną, choć może część z Was nie pamięta, bo podpisywałam się samym imieniem. Ciekawe, czy ktoś sobie przypomni, sprzed lat:)

Pierwsze rozmowy telefoniczne, spotkania na żywo, relacje biznesowe przeradzające się w prywatne. Odkrycie potrzeby integracji blogosfery.

Jestem wdzięczna Heurece (obecnie VML) za ich prekursorskie podejście do blogosfery i za zaufanie, dzięki którym mogłam realizować pomysły na blogowe akcje. Uwielbiam niestandardy, a do tego trzeba zaufania klienta i szefa. Udawało się. Dziękuję też ludziom z mojego zespołu, którzy też uwierzyli w blogerów lub starali się:)

Cieszę się, że robię zawodowo to co lubię i w co wierzę również prywatnie. To wtedy nie jest praca, a przyjemne zadania, które dają pieniądze. Teraz robię to we własnej firmie.

Pamiętam jak rok, dwa, trzy, cztery lata temu słyszałam – „ale blogosfera się skończy, zobaczysz”. Nie zobaczyłam. Widzę ciągły rozwój, ewolucję w formy video, coraz bardziej popularne wśród marketerów.

I jeszcze jedno wspomnienie, gdy opowiedziałam publicznie o tym co robię, pierwszy raz na Youtube. Po sesji zdjęciowej do jednej z kampanii, na dachu warszawskiego wieżowca, Maciek Budzich zaproponował: „Ilona zrobię z Tobą wywiad o blogerach”. „OK, ale kiedy?”. „Teraz. Siadaj”. I tak siadłam w szoku, prawie dwa lata temu:

 

Dziękuję. Do zobaczenia przy kolejnych kampaniach.

[UPDATE 2015] A jeśli chcesz wiedzieć co teraz robię to zajrzyj:

:)

This post is available in: English